Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Gość Leon1

Rasowce dla snobów ?

22 postów w tym temacie

 

Czy Waszym zdaniem posiadanie kota rasowego to snobizm?

Spotkałam się ostatnio z takim stwierdzeniem i jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat.

Zapraszam do dyskusji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Ja uważam ,że jest tyle biednych potrzebujących kotków -dachowców ,że nie ma sensu dawać zarabiać chodowcom.Lepiej te pieniądze wydać na karmienie i leczenie biedactw przygarniętych lub bezdomnych.

Zawsze miałam koty ,które same do mnie przychodziły,a od 9 lat stale karmię wiele kotków ,które przychodzą pod mój dom z pobliskich ogródków działkowych.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Ja też nie sądzę, że pragnienie posiadania konkretnej rasy – czyli kota o konkretnym wyglądzie, czy charakterze, to coś godnego potępienia.

To normalne, ze niektóre rzeczy, ludzie, czy zwierzęta podobają nam się bardziej niż inne. Tak już jest ze wszystkim w życiu, co można zdobyć  (wszystko jedno czy za darmo, czy za pieniądze). I nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy pozbawiać się przyjemności posiadania wymarzonego kota, jeśli tylko nas na to stać.

Mnie jakoś nie kręcą rasowce, ale i dachowce nie wszystkie mi się podobają.

 

Jest pewne forum adopcyjne ;), na którym chwalebna misja ratowania kotów osiąga czasem apogeum absurdu (u pewnej części użytkowników oczywiście, nie u wszystkich). Tam nawet za chęć przygarnięcia kociej bidy można oberwać po głowie - jeśli ma się jakieś konkretne preferencje co do ubarwienia…Że jak to, ze nie wolno, kot to kot, ratować trzeba wszystkie, itp., itd. No dobra, ale nie każdy musi czuć w sobie taką zbawczą misję, prawda?

Poza tym jest mnóstwo osób, które mają te wymarzone rasowe, a jednocześnie jakąś przygarniętą bidę, albo inaczej pomagają tym mniej fartownym zwierzakom.

 

Podejrzewam, że wśród posiadaczy WSZYSTKIEGO można znaleźć snobów i tych „normalnych”, więc nie ma co uogólniać i szufladkować.

Tak więc wielki szacun dla ludzi ratujących zwierzęta, ale nie wieszajmy psów na tych, co sobie „kupili” przyjaciela. Dla mnie najważniejsze jest, czy się tego kota kocha, dba o niego i jak się traktuje wszystkie inne zwierzęta.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Moim zdaniem posiadanie kota rasowego (lub psa)- nie jest snobizmem.

 

Przy wyborze naszego czworonożnego towarzysza ważne jest aby wziąć każdy aspekt pod uwagę, tak więc decydując się na zakup kota danej rasy mamy większą pewność, że będzie to nasz wymarzony przyjaciel- a takiego postępowania nie możemy nazwać snobizmem ;)

 

Osobiście uważam, że i tak przy ostatecznej decyzji zawsze kierujemy się sercem- i każdy tak robi, nie zdając sobie nawet z tego sprawy :)

 

Ja zdecydowałam się na kota ze schoroniska, ponieważ usłyszałam o akcji "Zaadoptuj przyjaciela"- zawsze marzyłam o kocie, dlatego postanowiłam, że pójdę i zobaczę czy może znajdzie się tam kociak dla mnie.

I znalazł się od razu wpadł mi w oko- "mały Batman wspinający się po klatce" ;D

 

Decyzja o posiadaniu kota ze schorinska czy hodowli jest osobistą sprawą każdego właściciela i nikt nie powinnien mu nic zarzucać.

 

Z mojej strony to tyle na ten temat :)

 

Pozdrawiam!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Jestem posiadaczka dwoch rasowcow i nie uwazam sie za snoba. W UK nie kwalifikowalismy sie na kota ze schroniska- musi byc dom z ogrodem, nawet dla kota niewychodzacego, kot nie moze zostac w domu sam dluzej niz 4h i odleglosc domu od pracy musi byc nie wieksza, niz 20 min jazdy samochodem. Jedynie metraz mieszkania byl odpowiedni. 

Pierwszy kot -Brytek byl calkowicie swiadomym wyborem, natomiast drugi- Norweg, byl wybierany poz wzgledem charakteru i dostosowania sie do naszego trybu zycia i drugiego kota. Duzo podrozujemy z kotami i z zadnym nie mamy  problemow. Zdaje sobie sprawe, ze jest to kwestia przyzwyczajenia, ale jednak charakter kota i latwosc adaptacyjna ma duze znaczenia.

Jesli ktos ma mozliwosc adoptowania kota, lub zapewnienie mu tymczasu- swietnie, ale czy powinno sie tym chwalic i obnosic? Zwierzetom ze schroniska mozna pomagac na rozne sposoby- wolontariat, organizowanie zbiorek, pomoc finansowa, co wiele osob z forum robi i dziala bardzo aktywnie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wypowiedzieli się już w tym temacie.

Wprawdzie stałych forumowiczów jest znacznie więcej, więc poczekajmy jeszcze - może i oni zabiorą głos w tej sprawie.

 

Ja osobiście jestem posiadaczką / opiekunką / dachowca i rasowca. Dachowiec przyszedł do mnie sam, nieproszony i niespodziewany. Jednak podbił moje serce i został na stałe. Rasowca wybrałam ja. 

Oba moje koty kocham i traktuję tak samo. Nie ma znaczenia to, że jeden jest ''zwyklasem'', a drugi ''arystokratą''. Powiedziałabym nawet, że ten zwykły jest ważniejszy, bo to on zapoczątkował moją miłość do tych zwierząt. 

Podobnie jak Wy nie uważam za snobizm posiadanie kota  rasowego. 

Dalsze wypowiedzi mile widziane.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam -ja mam rasowego kota z racji alergii wlasmie takiego wybralismy. Gdyby nie alergia to pewnie teraz mieszkalby z nami mruczek ze schroniska. Ale nie mieszka i jesli kiedys bedziemy muec kolejnego mruczka to bedzie to rowniez kot rasowy. Nie uwazam ze to snobizm miec kota rasowego. Rasowe maja okreslone charaktery i wyglad. Dlaczego psy rasowe to nie snobizm? Uwazam ze to natomist glupota pozwalac sie rozmnazac dachowcom i potem pozwalac im sie blakac i umierac. Owszem jest duzo bezdomnych kotow. Ale to nie z winy ludzi ktorzy zamiast dachowca kupuja rasowego tylko poniekad z winy wlacicieli niewysteryluzowanych dachowcow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja posiadam cztery koty nierasowe i osobiscie uwazam ze posiadanie kota rasowego nie jest snobizmem.Lepiej jest przygarnac kota z ulicy i dac mu dom .Kupowanie kotow rasowych ciagnie za soba spore wymagania .Ponadto trzeba placic wygorowane ceny za kocieta rasowe (mozna wziasc ze schroniska jest taniej jak sa)ale nie wiemy ile ten kot bedzie zyl i czy na cos nie bedzie chorowal czy gdzies nie pojdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja posiadam cztery koty nierasowe i osobiscie uwazam ze posiadanie kota rasowego nie jest snobizmem.Lepiej jest przygarnac kota z ulicy i dac mu dom .Kupowanie kotow rasowych ciagnie za soba spore wymagania .Ponadto trzeba placic wygorowane ceny za kocieta rasowe (mozna wziasc ze schroniska jest taniej jak sa)ale nie wiemy ile ten kot bedzie zyl i czy na cos nie bedzie chorowal czy gdzies nie pojdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja posiadam cztery koty nierasowe i osobiscie uwazam ze posiadanie kota rasowego nie jest snobizmem.Lepiej jest przygarnac kota z ulicy i dac mu dom .Kupowanie kotow rasowych ciagnie za soba spore wymagania .Ponadto trzeba placic wygorowane ceny za kocieta rasowe (mozna wziasc ze schroniska jest taniej jak sa)ale nie wiemy ile ten kot bedzie zyl i czy na cos nie bedzie chorowal czy gdzies nie pojdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zalezy od tego, dlaczego ktos kupuje rasowego kota czy psa. Jesli na przyklad ktos chce miec pierwszego kota i chce, zeby byl to zwierzak aktywny i przywiazujacy sie do wlasciciela, to bardzo dobrze ze kupuje sobie syjamskiego albo bengalskiego, byleby w dobrej hodowli. Ale jak ktos chce persa albo norweskiego z pseudohodowli bo taniej i bedzie mozna sie pochwalic jakiego to ma sie rasowego pupilka to uwazam to za glupie podejscie. Takie decyzje nie koncza sie dobrze ani dla zwierzaka, ani wlasciciela. Znam nawet jeden taki ciekawy przypadek. Dotyczy suczki "amstafa" kupionej na targu za ... 100zl (w cenie byla smycz i obroza) :ghgh:. Kiedy byla mala wlasciciele zachwycali sie jaka to ona jest rasowa, jaka ladna. Jak ktos do niej podszedl mowili zeby uwazac na ich pieska bo byl drogi (he he). Ze patrzyli na internecie na zdjecia "amstafuf" i one dokladnie tak wygladaja jak ich sunia. A potem psia urosla i im bardziej rosla, tym mniej przypominala amstafa :). Wyrosla na zwyklego burego kundelka, ktorego ani ksztalt pysia, ani budowa, ani uszy, ani nawet siersc nie miala nic wspolnego z ta rasa. Wtedy skonczylo sie chwalenie sie pieskiem, he he.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Zdadzam się z Tobą całkowicie. Przykład, który opisałaś to jest typowy snobizm.

A jeśli przy tym korzysta się jeszcze z pseudohodowli to już w ogóle nie ma o czym mówić. Ja posiadając już dwa koty napisałam kiedyś maila do jednej babki z ogłoszenia - / tak z czystej ciekawości /, która sprzedawała ''niby'' syberyjczyki po 550 zł. Zadałam jej kilka pytań na temat karmy, żwirku, szczepień itp. Odpisała mi, że kociaki jedzą karmę ''Classic'' /?/, co do żwirku to nie potrafiła sprecyzować czy używa drewnianego, bentonitowego czy silikonowego, więc dostałam odpowiedź '' taki szary ''. Poza tym chciała sprzedać kocięta 8 tygodniowe, więc jakim cudem mogły być po dwóch szczepieniach ?

No, ale czego ludzie nie zrobią dla pieniędzy :(

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie snobem jest osoba która ma kota/koty/hodowlę rasowego/rasowe/rasowych a ma w pogardzie inne koty :domowe, innej rasy, inne zwierzęta. Wyraża sie o innych kotach-najczęściej domowych bezpańskich z pogardą, gardzi nimi, brzydzi się czyli widzi tylko czubek swojego nosa, nic poza tym.Prawdziwy miłośnik kotów kocha wszystkie koty/zwierzęta bez względu na to czy są rasowe czy nierasowe i pomaga im w różny sposób.Jeśli kiedyś będę chciała kupić kota rasowego to tylko z hodowli gdzie są także koty domowe traktowane na równi z rasowymi oraz jeśli hodowca pomaga kotom domowym.Często jest tak ,że hodowca nie widzi poza swoimi kotami i hodowlą innych kotów nawet tej samej rasy, nie potrafi pogratulować wygranej innemu hodowcy na wystawie,  nie widzi też innych rasowych kotów poza rasą którą hoduje, nie wspominając o kotach nierasowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Witam,

 

Proszę o wytłumaczenie. Nie rozumiem już tych spraw związanych z rodowodem. 

 

Tutaj jest link: http://www.gumtree.pl/cp-koty-i-kocieta/poznan/kotki-maine-coon-514024087

 

Pani ta ma kotkę lub kota Main Coon z rodowodem, nie wiem czy na kolanka czy taki hodowlany (to podobno różnica). Jak sama napisała, ma swój pierwszy miot. Nie wiem czy kupiła kota i chciała go rozmnażać czy nie. Ale pytanie czemu kotki nie mają rodowodu. I w tym wypadku czy mogą w ogóle mieć? Na zdjęciach są typowe Main Coony. 

 

Jednak z tego co kiedyś czytałem kotki po rodzicach, które były sprzedawane "na kolanka" nie mogą być poddawane rozmnażaniu. Jedynie koty hodowlane, które nie są sterylizowane czy kastrowane mogą być przeznaczone do reprodukcji i tym samym potomstwo od takich kotów ma rodowód tak? 

 

Pytanie czy ta Pani ma samca/samice hodowlanego? Chodź taki kot kosztuje znacznie więcej niż ten na kolanka. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Tutaj nie ma co tłumaczyć. Trafiłeś na pseudohodowle.

Jeśli rodzice kociąt posiadają rodowód, to kocięta dostają go również automatycznie. Nie ma znaczenia czy jest to miot pierwszy, piąty czy dziesiąty. Nie ma też znaczenia czy kociak będzie sprzedany w celach hodowlanych czy ''kolankowych'' , jeśli rodzice są rodowodowi to maluchom też należy się rodowód ! Nie ma od tego odwołania.

Na zdjęciach kotki są śliczne - owszem, ale jeśli nie posiadają rodowodu skąd masz pewność jak bedą wyglądały gdy dorosną ?

Poza tym ta cena - 300 zł ? To śmieszne, nie zawracaj sobie tym głowy, bo naprawdę nie warto.

A i jeszcze jedno - kociaki urodzone 04/07/2013 do odbioru już 08/09/2013. Przecież one mają niespełna 10 tygodni. Żadna szanująca się hodowla nie sprzedaje kociąt poniżej 12 tygodni.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Hej,

Oczywiście, ze to pseudohodowla! Co to za cena, 300 zł - zwrot kosztów utrzymania? Poza tym nie ma mowy o tym, ze kot po rodzicach z rodowodem rodowodu sam nie ma - chyba ze tylko jeden rodzic mial rodowod...

Sam wiesz Cross, ze kot rasowy to cena ok 1500 zł.

oczywiscie ze sa sliczne, ale czy warto wspierac psedohodowle?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Cross,jeśli hodowca nie spełnia odpowiednich wymogów,to ma pseudohodowlę.Nigdy nie będziesz pewien,czy kot Twój nie ma genetycznych wad,czy jest w pełni zdrowy i czy jak dorośnie będzie nadal przypominał Maine Coona.Ta rasa ma predyspozycje do kilku chorób.Dobra hodowla bada koty i nie dopuszcza do rozmnażania takich z wadami.Ty niestety nie wiesz,czy Twój kot np.nie jest z kazirodczego związku.

300 zł to chyba faktycznie zwrot za karmę.Szanująca się hodowla oddaje kociaka po ukończeniu co najmniej 12go tygodnia życia,z książeczką zdrowia,z wbitymi szczepieniami,badaniami pod kątem genetycznych chorób istotnych dla danej rasy.

Maine Coone na kolanka to cena mniej więcej 1300-1500 zł,nawet do 1800 i 2 tysięcy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Czy Waszym zdaniem posiadanie kota rasowego to snobizm?

Spotkałam się ostatnio z takim stwierdzeniem i jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat.

Zapraszam do dyskusji.

Moim zdaniem nie.

Jeśli komuś zależy na kocie o konkretnych cechach charakteru i konkretnym wyglądzie to rozgląda się za rasowcem. Ja np szukam kota mało/średnio aktywnego, dosyć cichego, więc nie byłabym szczęśliwa gdybym wzięła przysłowiowego "kota w worku", z którego mógłby wyrosnąć zwierzak bardzo aktywny i lubiący śpiewać serenady na dobranoc...

Ale jeśli komuś jest obojętne jaki charakter ma posadać kot to jest już inna sprawa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś jest miłośnikiem kotów to przygarnie biedaczka ze schroniska takiego jaki jest. A przemysł hodowli zwierząt rasowych jest niestety straszny. Nastawiony na zysk i nieliczący się z dobrem zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś jest miłośnikiem kotów to przygarnie biedaczka ze schroniska takiego jaki jest. A przemysł hodowli zwierząt rasowych jest niestety straszny. Nastawiony na zysk i nieliczący się z dobrem zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.09.2013 o 18:45, Leon1 napisał:

 

 

Czy Waszym zdaniem posiadanie kota rasowego to snobizm?

 

Nie. Mam rasowego kota, bo chciałam mieć kota o konkretnym charakterze. A dachowiec to kot-zagadka :P Co nie znaczy, że uważam dachowce za gorsze - moja miłość do kotów zaczęła się właśnie od czarno-białego nierasowego kocurka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0

Media społecznościowe

Dodaj nas